2014-06-01

Renata-Jacek ? c.d kampanii 2010 r., czy kampania 2014 roku? PS

Renata Ł., kandydatka do Rady Miejskiej w 2010 r. i żona Jacka Ł., kandydata na burmistrza w 2010 r., upubliczniła swój (czy na pewno?) list, więc i my go upubliczniamy wraz z odpowiedzią.
1

Przypomnijmy. W kolejnych wyborach, aż po wybory do samorządu 2010 r. Renata Łapińska ofiarnie roznosiła tysiące ulotek Jacka Łapińskiego. Sama też kandydowała w bloku wyborczym męża. Podpisywała się wówczas m.in. pod niegodziwymi atakami na R. Czepe (np. fałszywie wytykała „jako zatroskana matka”  niewymienione okna w Szkole Podstawowej nr 1, udając, że nie wie, iż od 2008 r. w NFOŚiGW w Warszawie właśnie z inicjatywy R. Czepe oczekiwał na dofinansowanie ogromny wniosek na termomodernizację wielu obiektów gminnych, w tym SP1– który w tej kadencji doczekał się realizacji, tylko dzięki temu, że w poprzedniej kadencji go złożono). Ślepo i bezwolnie wspierając kampanię Jacka Łapińskiego gotowa była podpisać każde głupstwo. Była ślepym narzędziem w politycznej rozgrywce. Nie widomo było, czy podziwiać jej ofiarność, czy współczuć. Na potrzeby kampanii męża utwierdzała opinię publiczną w przekonaniu, że kandydat na burmistrza Jacek Łapiński jest dobrym ojcem i mężem. Bycie dobrym mężem i ojcem miało mieć znaczenie w kampanii wyborczej. Miał to być argument propagandowy. Ale po wyborach powszechnie zaczęto mówić, że cała ta piękna kreacja nie jest wiele warta.  I to już nie były pogłoski, ale zapewnienia zatroskanych członków rodziny, przyjaciół, znajomych, z których wielu naprawdę przejmowało się tą sytuacją. Nie ruszaliśmy jednak tematu. Temat Jacka Łapińskiego wydawał się zamknięty – niczym ostatni rozdział jego książki, po jej promocyjnej klęsce. Ale Państwo Łapińscy (ręką Pani Renaty) sami postanowili przypomnieć o sobie. Czemu? Po co? Czy dlatego, że to ostatnia szansa, aby przypomnieć o sobie wyborcom? Zapragnęli rozgłosu. Pani Renata rozdaje list, który poniżej publikujemy.  List (w zamyśle prawdziwego autora) miał zamknąć temat „dobrego ojca i męża”? Nie zamknie. Liczymy więc na dalszy ciąg i na szczere odpowiedzi na postawione pytania. Nie powinno się pewnych tematów ukrywać, gdy się jest osobą publiczną, gdy się wydaje polityczne i etyczne sądy, gdy się innych ocenia moralnie, gdy chce się samemu uchodzić (także w swojej książce) za moralistę, gdy na potrzeby wyborów kreuje się swój polityczny i publiczny wizerunek (także na obrazie „zatroskanej matki” lub „dobrego męża i ojca”). W takim wypadku nie da się nie stawiać pytań i nie dla się nie powiedzieć: SPRAWDZAM!

CZYTAJ WIĘCEJ:

List Renaty Łapińskiej datowany na 27.05.2014 r.– list skierowany do Przewodniczącego Rady Andrzeja Mojkowskiego i radnego Romana Czepe (oraz Jacka Łapińskiego i wszystkich radnych).

Odpowiedź Romana Czepe z 31.05.2014 r. – przesłana autorce listu mejlem.  

U góry po prawej i tutaj fragmenty ulotek Wspólnoty Samorządowej Jacka Łapińskiego w wyborach 2010 r. z udziałem Renaty Łapińskiej, kandydatki do Rady Miejskiej w Łapach.


PS [2014-06-03].

Dwa i pół miesiąca temu pisaliśmy o klęsce książki Jacka Łapińskiego, byłego radnego sejmiku, który poniósł klęskę we wszystkich ostatnich wyborach i  atakował swego konkurenta R. Czepe. Historia była prześmieszna – udający znawcę sztuki sukcesu i pijaru Jacek Ł. nie tylko napisał bzdetną książkę, ale nawet nie zebrał garstki osób na swej (jej) promocji. Wówczas w odwecie na forum natychmiast zaatakowano nasz Portal.  Kto atakował, można się domyślać. Nikt (ów) jednak nie odnosił się do żartu, jaki dopiero po kilku miesiącach nie spodobał się Pani Renacie Ł. (Jackowi Ł.?). Dwa i pół miesiąca nikt na to nie zwracał uwagi. Aż tu nagle Pani Renata Ł. doczytała się czegoś w żarciku. Bardzo się jej nie spodobał i poczuła się urażona. Czemu ona, a nie Jacek Ł.? Czy mamy dać się przekonać, że to naturalna spontaniczna reakcja, tyle że z kilkumiesięcznym opóźnieniem? Czyja reakcja? Otóż po przedwczorajszym artykule na Forum ktoś (można się domyślać) przypuścił atak na R. Czepe? Jakież oburzenie! Dwa i pół miesiąca  nie było w tym temacie żadnej reakcji, aż nagle jest. Dlaczego? Przecież to Pani Renata upubliczniła temat i spowodowała rozgłos. Czy plan się nie udał? Czy nie spodziewano się, że opublikujmy list Pani Renaty Łapińskiej? Czy jego kolportowanie miało na celu zamknięcie nam ust? Czy chodzi o uprzedzenie spektaklu wyborczego. Z zainteresowaniem będziemy go obserwować.


CZYTAJ TAKŻE:

2014-03-21. Zemsta za „Klęskę sukcesu”. http://www.portal.lapy.pl/urzad-kontroli-plotek/250,zemsta-za-kleske-sukcesu-.html

2014-03-19. Promocja (książki) Jacka Łapińskiego. http://www.portal.lapy.pl/urzad-kontroli-plotek/248,promocja-ksiazki-jacka-lapinskiego-.html

2014-02-18. To nie świadek Jehowy to Jacek Ł. http://www.portal.lapy.pl/urzad-kontroli-plotek/215,to-nie-swiadek-jehowy-to-jacek-l-.html

2014-01-29. Czy bracia Łapińscy będą walczyć przeciwko sobie o fotel burmistrza? http://www.portal.lapy.pl/urzad-kontroli-plotek/187,czy-bracia-lapinscy-beda-walczyc-przeciwko-sobie--o-fotel-burmistrza.html

2013-10-30. Co słychać u Jacka Ł.? http://www.portal.lapy.pl/urzad-kontroli-plotek/8,co-slychac-u-jacka-l.html