2014-04-16

Władze straszą przedsiębiorcami ? w sprawie przejazdu kolejowego (b. ZNTK)

Gdy jedna z firm chciała odkupić od syndyka ZNTK przejazd kolejowy, aby go wyremontować (bo powiat nie chciał), władze zrobiły aferę, że grozi to mieszkańcom zablokowaniem drogi. Władza popiera przedsiębiorców, czy nimi straszy? Straszy, aby mieć argument, dlaczego znów robi coś za powiat. To jest cyniczne.
1

Przejazd ZNTK od bardzo dawna był w bardzo złym stanie. Został w części przez Gminę wyremontowany w 2008 r., ale i tak od tamtej pory jedynie niszczał. Po upadku ZNTK syndyk wydzielił drogę (powstała działka oznaczona numerem  515/1) i postanowił ją sprzedać. Powinien drogę kupić powiat, bo ten niewielki odcinek ok. 80 metrów leży w ciągu dróg powiatowych z Suraża do Łap, jako przedłużenie powiatowej ulicy Granicznej do ul. Mostowej (wojewódzkiej). Ale powiat nie kwapił się do wykupienia drogi i ponoszenia wydatków na remont. Wykupienie tego odcinka zaproponował syndykowi przedsiębiorca  W. Konopko, składając stosowne pismo. Jak wyjaśnił, mając własność, chciałby wykonać wjazdy do swoich działek (dawnej stolarni i in.), zdemontować szyny i przy okazji drogę podremontować, a następnie zaoferować odkupienie powiatowi, gdy ten się na to zdecyduje, bowiem, zdaniem przedsiębiorcy, docelowo powinna to być droga powiatowa. Przez cały czas droga byłaby drożna i absolutnie przejezdna. Mówienie o jej zamknięciu jest nonsensem i pomówieniem. Ale ten nonsens powtarzano i rozpowszechniano. Z propozycji wykupienia i wyremontowania uczyniono aferę. Zaczęto straszyć mieszkańców, że nie będzie przejazdu itd. Plotki błyskawicznie rozchodziły się po Łapach. Ludzie nie wiedzieli, o jaką firmę chodzi, w pogłoskach dostało się także inwestorom nowego sklepu Arhelan przy przejeździe, bo wielu mieszkańców sądziło, że to oni chcą wykupić przejazd i – jak fałszywie twierdzono – mogą zamknąć przejazd. Czy zamkniecie byłoby logiczne? Nielogiczne i idiotyczne, bo firmom zależało, aby dojazd do nich był jak najlepszy, ale kto jest w stanie walczyć z absurdalnymi plotkami, prostować plotki, czy dbać o ich logikę? Poszła więc w świat krzywdząca dla przedsiębiorców wieść, że chcą wykupić przejazd i go zamknąć. W tym momencie wkroczył obrońca (tak naprawdę niezagrożonych) mieszkańców – Burmistrz W. Brzosko i postanowił drogę-przejazd kupić. Nawet, jak się okazało, nie przeprowadził poważnych rozmów z powiatem. On zapragnął przed wyborami ratować mieszkańców. Tyle, że mieszkańcy wcale nie byli zagrożeni, a przejazdu nikt nie zamierzał ograniczać, a nawet odwrotnie, chciano go wyremontować. Więc trzeba było sprawić, aby mieszkańcy poczuli się jednak zagrożeni. Wieść zatem szła. Na sesji (21.02.2014) doszło do sporu. Radni opozycji wytykali Burmistrzowi, że znów wyręcza powiat i płaci publiczne pieniądze na niegminne zadania i że potem będzie musiał remontować tę drogę, która przecież powinna należeć do powiatu. Obecny na tej sesji Dyrektor Podlaskiego Zarządu Dróg przyznał, że jest to ciąg dróg powiatowych, ale bronił się przed przejęciem drogi, aby nie wydawać na remont. Trudno mu się dziwić, on liczył pieniądze. Burmistrz Łap nie. Jak zwykle nie widział problemu w wydaniu gminnych pieniędzy zamiast Pana Starosty. Aby dodać sobie argumentów, Burmistrz straszył, że droga może być zamknięta. Oto cytaty z sesji – z wypowiedzi Pana Burmistrza i jego Zastępcy/.

Z-ca Burmistrza Krzysztof Gołaszewski stwierdził: „to działanie podejmowane jest dla mieszkańców. Ludzie boją się, że jeśli ktoś to wykupi, to może postawić szlaban i nie będą mogli przejechać”.

Burmistrz Wiktor Brzosko zapewniał: „To,  co pan proponuje [aby nie przejmować drogi, ale żądać, by przejął powiat – przyp. red.]  jest działaniem na szkodę mieszkańców, bo spowoduje, że nie będziemy mogli tam przejeżdżać”.

Podobnie straszyli niektórzy radni z obozu władzy. Aby opozycja nie mogła zadawać pytań w tej sprawie, radny władzy R. Falkowski zgłosił wniosek o zamknięcie dyskusji. I aby potem twierdzić, że opozycja chciała doprowadzić do zamknięcia drogi, zarządzili głosowanie imienne. Oficjalnie na sesji nie mówiono jacy to przedsiębiorcy mają zamiar wykupić przejazd i chcą go zamknąć, bo łatwo byłoby sprawdzić, że jest to jedynie kłamstwo i plotka. Ale w kuluarach padały różne nazwiska. Straszono przedsiębiorcami. Posłużono się szantażem, opartym na kłamstwie. Cynicznie, po raz kolejny.

Tutaj: Protokół 43 sesji Rady Miejskiej w Łapach w dniu 21.02.2014. Fragment